Stres a inwestowanie.
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Stres a inwestowanie.

Stres jest symbolem obecnych czasów. Funkcjonowanie bez stresu właściwie nie istnieje. W wielu sytuacjach stres działa na nas mobilizująco i pozwala na przygotowanie odpowiedniego reagowania na np. zagrożenia czy wyzwania. Jeśli jednak jest go zbyt wiele i jego działanie ma charakter przewlekły ma zdecydowanie negatywny wpływ na umysł i ciało. Życie pod presją, w ciągłej niepewności, stały pośpiech i wszechogarniające napięcie to codzienność wielu z nas. Wobec stresu bardzo często czujemy się bezradni, nie umiemy z nim żyć, ani zapanować nad nim. Stres może być wywoływany przez różne sytuacje, ale często jest też wynikiem problemów wewnętrznych.

Za objawy stresu zarówno fizyczne jak i psychiczne odpowiedzialny jest m.in. kortyzol. Związek ten wywiera szeroki wpływ na metabolizm, często nazywany jest hormonem stresu na równi z adrenaliną. Kortyzol wydzielany jest z kory nadnerczy i przy jego umiarkowanej ilości powoduje mobilizację organizmu do wykonywania danego zadania czy przezwyciężania trudności. Problemy pojawiają się, gdy jego wysoki poziom w organizmie utrzymuje się przez dłuższy czas. Obserwujemy wówczas jego negatywny wpływ w postaci:

– obniżonej odporności organizmu,

– obniżonej sprawności działania płuc i serca, co prowadzi do deficytu tlenowego,

– kłopotów z koncentracją,

– utraty prawidłowej percepcji,

– osłabienia pamięci,

– utraty kontroli nad emocjami,

– rozregulowaniu pracy układu pokarmowego.

Jak wynika z powyższego długotrwały stres działa destrukcyjnie na organizm i ma negatywny wpływ na wszystkie nasze życiowe aktywności, w tym i na inwestowanie. Stresu nie da się wyeliminować z naszego funkcjonowania, dlatego kluczowym jest odpowiednie nim zarządzanie.

Gdy czytam różnego rodzaju poradniki pt. „Jak radzić sobie ze stresem” mam wrażenie, że pisane są bardzo ogólnie i czasem trudno przełożyć zawarte tam porady na indywidualne funkcjonowanie. Każdy z nas jest inny, inaczej reaguje a jego problemy ze stresem wynikają z innych przyczyn. Oczywiście warto próbować walczyć z  wszechogarniającym napięciem i właściwie każdy krok w stronę zmniejszenia tego obciążania jest krokiem w dobrą stronę, ale może warto  podejść do tego bardziej profesjonalnie i skonsultować swoje działania z psychologiem?

Inwestowanie to z pewnością działalność stresująca. Raczej nie osiągnie się sukcesu w tej dziedzinie żyjąc w permanentnym stresie. Zachowanie pewnego dystansu wielu okoliczności związanych z podejmowaniem inwestycji jest w mojej opinii kluczową kwestią. Pracę w tym obszarze zacząłbym od samoobserwacji i poznaniu kilku mechanizmów wewnętrznych mających wpływ na nasze zachowanie w sytuacji stresującej.

Jak dowodzą Kahneman i Tversky, odczuwamy mniej więcej dwukrotnie większy ból przy stracie, niż radość przy zarobieniu podobnej kwoty pieniędzy. Generalnie większość z nas znacznie silniej boli strata na giełdzie, niż cieszy zbliżony zysk. W zależności od osoby te odczucia będą się nieco różnić, ale główna zasada jest utrzymana – bardziej przeżywamy stratę niż zysk.

Jeśli bardziej negatywnie oddziałują na nas spadki niż pozytywnie wzrosty, czy przypadkiem nie warto zastanowić się jakie czynności podjąć aby ograniczyć ten czynnik? Odpowiednie psychiczne przygotowanie do rozpoczęcia inwestycji jest jednym z rozwiązań tego problemu.

Psychologowie Porcelli i Delgado w jednym ze swoich badań wykazali, że ludzie zestresowani podejmują zdecydowanie większe ryzyko finansowe w sytuacji możliwej straty oraz zachowują postawę zachowawczą w perspektywie potencjalnych zysków. Czy trzeba czegoś więcej aby podjąć starania w eliminowaniu tego ewidentnie negatywnego czynnika wpływającego na wyniki naszej inwestycji?

Czy np. codzienne sprawdzanie notowań, czasem wielokrotne, nie prowadzi w głównej mierze do zwiększenia naszego dyskomfortu? Czy codzienna analiza wszystkich napływających do nas informacji rzeczywiście jest właściwa i nie powoduje zwiększenia tym samym stresu? Zamiast tego warto może spędzić czas na czynnościach zapewniających pewne zdystansowanie się od podjętej inwestycji, aby zyskać świeży i bardziej obiektywny pogląd na daną sytuację.

Stres u inwestora, również może wynikać z małego doświadczenia. Brak kompetencji i wiedzy w tej dziedzinie zapewne dosyć szybko przełoży się na zwiększoną ekspozycję na stres. Odpowiednie przygotowanie merytoryczne do inwestowania powinno ograniczyć poczucie niepewności i związanym z tym stres.

Dążenie do unikania stresu poprzez eliminowanie sytuacji w których on się pojawia, to kolejna metoda na ograniczenie konsekwencji związanych ze zbytnim obciążaniem emocjonalnym inwestora. To właśnie miejsce do bardzo indywidualnego podejścia i przygotowania się poprzez psychoedukację w porozumieniu z psychologiem. Takie działanie przyniesie o wiele więcej korzyści, niż samotna próba zmierzenia się z własnymi słabościami i siłą rynku… Jeżeli kogoś zbytnio stresuje jakaś aktywność inwestycyjna, to należy ograniczyć ilość pieniędzy, którą ma się zamiar w nią zainwestować. Jeżeli po tym zabiegu, nadal występuję nadmierne obciążenie psychiczne inwestycją to nie należy podejmować tego ryzyka i trzeba poszukać innej opcji inwestycji. A jeżeli taka sytuacja powtarza się wielokrotnie, to może warto zastanowić się nad rozmową z psychologiem lub całkowitym ograniczeniem aktywności inwestycyjnej.

Budowanie odporności psychicznej i zdolność skutecznego radzenia sobie ze stresem, to kolejny etap w przygotowywaniu się do podjęcia działalności inwestycyjnej. Właściwym tutaj wydaje się stopniowe zwiększanie ekspozycji na stresujące sytuacje. Proces radzenia sobie ze stresem składa się z dwóch faz. Pierwsza to odczuwanie stresu, w której to narażeni jesteśmy na działanie presji. Druga faza to regeneracja, w której to nasz organizm powraca do swojego optymalnego funkcjonowania, a także uodparnia się na podobne sytuacje w przyszłości. Zatem aby uzyskać takie wzmocnienie, właściwym jest wielokrotne powtarzanie tego cyklu, przy każdorazowym podniesieniu wymagań. Pozwoli to uodpornić nasz organizm na coraz większą presję i idące za tym obciążenie stresem.

Na końcu chciałbym poruszyć chyba najważniejszą kwestię. Nie da się zarządzać stresem w działalności inwestycyjnej bez umiejętności radzenia sobie z obciążeniami w życiu prywatnym. Opanowanie emocji w życiu osobistym jest tak naprawdę pierwszym krokiem w eliminowaniu stresu w działalności inwestycyjnej. Równowaga emocjonalna w codziennym funkcjonowaniu to fundament funkcjonowania na rynkach. Obie aktywności oczywiście się przenikają i  najważniejsza jest odpowiednia proporcja w hierarchii celów. Dbanie o równowagę w życiu osobistym, dbanie o własną sprawność fizyczną a także odpowiedni relaks, a więc zarządzanie samym sobą to podstawa w procesie radzenia sobie z ekspozycją na stres, jaką jest działalność inwestycyjna. W jakim stopniu każda z tych aktywności powinna być zmodyfikowana w naszym codziennym funkcjonowaniu, to już indywidualna kwestia i pomóc w tym może konsultacja z psychologiem.

PM

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

O autorze

PM

3 komentarze

Napisz komentarz

Dodaj komentarz

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2018 przez PsychologiaInwestowania.pl Realizacja ContentNinja.pl