Poznaj siebie…
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Poznanie samego siebie w mojej ocenie jest kluczową kwestią podczas trudnego wyzwania, jakim jest dążenie do bycia skutecznym inwestorem. A kto to taki ten skuteczny inwestor? Pewnie jest co najmniej kilka ekonomicznych definicji tego terminu, ale z punktu widzenia psychologii inwestowania to taki, który osiąga satysfakcjonujące go zyski przy akceptowalnym zaangażowaniu emocjonalnym. Cóż nam bowiem po kilkusetprocentowych zyskach gdy opłacimy je naszym zdrowiem psychicznym? A z drugiej strony, brak satysfakcji i frustracja wynikająca z uzyskania niezadowalającego wyniku z inwestycji, mogą być równie dewastujące. Tak więc, pogodzenie własnych oczekiwań z własnymi predyspozycjami jest w mojej ocenie jednym z pierwszych kroków w realizacji powyższego celu, jakim jest inwestowanie w zgodzie z samym sobą.

Zwycięstwo z rynkiem nie jest bowiem wcale tak bardzo trudne, a wiele więcej pracy wymaga zwycięstwo nad własnymi słabościami. Walka ta polega m.in. na dogłębnym poznaniu siebie i próbie dostosowania strategii inwestycyjnej do własnych predyspozycji. Jakiekolwiek działanie sprzeczne z naszymi naturalnymi instynktami, z góry skazane jest na niepowodzenie.

Kluczową rolę odgrywają w tej sytuacji emocje, a umiejętność zapanowania nad nimi jest chyba najtrudniejszym wyzwaniem. Rozważne podejmowanie decyzji inwestycyjnych powinno odbywać się w spokojnym otoczeniu i w zgodzie z własnym sobą. Dlatego oprócz pracy nad sobą ważne jest aby zająć się również innymi sprawami osobistymi, aby nie przeszkadzały one w tej trudnej drodze. Trudno bowiem poznawać samego siebie, gdy problemy rodzinne czy problemy w pracy zaprzątają nasze myśli. Bycie skutecznym inwestorem to bycie skutecznym również w życiu osobistym.

Cała nasza wiedza, całe doświadczenie rynkowe, wszystkie przeczytanie książki i blogi o tematyce inwestycyjnej,  zdadzą się na nic w sytuacji gdy nie będziemy posiadali wiedzy na własny temat.

Inwestorzy indywidulani bardzo często podejmują decyzję inwestycyjną pod wpływem emocji – coś się w życiu zdarzy, kogoś poznamy, coś przeczytamy, ktoś nam coś doradzi  i mamy gotowy przepis na stratę. Mało prawdopodobne jest, że owo zdarzenie czy poznana osoba i pojawiająca się w tych okolicznościach propozycja, będzie zupełnie zgodna z naszym potencjałem. Decyzja inwestycyjna powinna wynikać z jej dogłębnego przemyślenia. Przeanalizowania jej konsekwencji, ale nie tylko w kwestii zysku i straty, ale konsekwencji dla nas jako istoty kierującej się w życiu głównie emocjami. Trzeba nauczyć się oddzielić pewne nasze przekonania, wyobrażenia, nastawienia od obiektywnej analizy faktów i właściwe ocenić konsekwencje naszego działania.

Ktoś zapyta, no dobrze ale konkretnie to co mam robić? Odpowiedź jest bardzo prosta i jednocześnie bardzo trudna… Jak w temacie – poznać siebie…

Ten blog nazywa się „Psychologia inwestowania”, i trudno mi tutaj nie wspomnieć o roli psychologa w tym procesie. Naprawdę warto udać się do psychologa i razem z nim podjąć to wymagające ale i satysfakcjonujące wyzwanie jakim jest praca nad sobą. Współpraca z psychologiem po prostu przyśpieszy ten proces i uczyni go bardziej efektywnym. Przyniesie to wymierne korzyści zarówno w efektywności inwestycji, jak i w życiu osobistym. Poznanie samego siebie i działalność inwestycyjna to w mojej opinii ściśle zależne działania i po raz kolejny napiszę, że zupełnie niedoceniane i niezauważane przez instytucje finansowe, oferujące swoje produkty.

A co dalej z inwestowaniem jak już zaczniemy pracę nad sobą?

W kolejnych krokach trzeba m.in. stworzyć pewien system działania, który uwzględni większość możliwych scenariuszy i po prostu się do tego przygotować. Wyobrazić sobie owe scenariusze i próbować określić jakie nasze reakcje się pojawią, a następnie przeanalizować jakie to reakcje powinny się pojawić aby nasze działanie było skuteczne. Ale to już temat na kolejny mój wpis…

PM

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

O autorze

PM

3 komentarze

Napisz komentarz
  • Mam takie różne przemyślenia i pytania w związku z Twoim aktualnym wpisem.

    To wszystko o czym tutaj wspominasz jest ważne i się z tym zgadzam. Tylko moim zdaniem temat nie został do końca wyczerpany. Chodzi mi tutaj o to, że fajnie by było poruszyć kwestie etyki w inwestowaniu i co zrobić, żeby inwestycje były zgodne z moim sumieniem i wartościami, którymi staram się kierować.

    Prosty przykład, jeśli jestem wegetarianką, to nie będę chciała inwestować w nic co ma jakikolwiek związek z przemysłem mięsnym. Jeśli firma X robi przekręty, niszczy środowisko lub łamie podstawowe prawa pracownika to ja też nie będę chciała mieć nic wspólnego z inwestowaniem w taką firmę. Przykładów oczywiście można tu mnożyć.

    Tak, zdaję sobie sprawę z tego, że są osoby, dla których pieniądze są wartością samą w sobie, ale fajnie by było wyjść poza takie myślenie. Pieniądze oczywiście są ważne i ułatwiają nam życie bez dwóch zdań, ale jednak najważniejszą wartością nie są.

    I jeszcze na koniec mała prowokacja.

    Faktem jest, że 10 % populacji jest w posiadaniu 90 % dóbr materialnych. Powiedzmy, że mi się to nie podoba i nie chcę pomnażać majątków osób i tak już nadmiernie bogatych. Co mogę z tym fantem zrobić? Oczywiście kłaniają się tutaj między innymi moje wybory konsumenckie. I wiadomo, że jeśli w danym momencie nie mam pracy lub zarabiam najniższą krajową, to te wybory będą bardzo ograniczone, bo przecież nie będę myślała o kupowaniu produktów fair trade, jeśli sama w danym momencie walczę o przeżycie.

    • Tak masz rację, temat nie został wyczerpany. Powyższy wpis dotyczy świadomego podejmowania decyzji inwestycyjnych, biorąc pod uwagę własne powiedzmy wyposażenie temperamentalne, a Ty piszesz o świadomym podejmowaniu decyzji inwestycyjnych ze względu na własne przekonania. Odniosę się do Twojego komentarza w kolejnym wpisie, gdzie rozwinę ten temat.

Dodaj komentarz

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2018 przez PsychologiaInwestowania.pl Realizacja ContentNinja.pl