Inwestuj w zgodzie ze sobą…
Want create site? Find Free WordPress Themes and plugins.

Dzisiejszy artykuł to trochę podsumowanie dotychczasowych wpisów na blogu. Do tej pory głównie pisałem o tym, że aby osiągnąć sukces w podejmowaniu decyzji inwestycyjnych trzeba najpierw poznać samego siebie. Poznanie to ma pomóc w zidentyfikowaniu swoich słabych i mocnych stron, a więc określeniu potencjału jakim się dysponuje.

Pewna praca nad sobą polegająca na większym poznaniu własnych predyspozycji i ograniczeń ma też nakreślić drogę do zmian, które mają poprawić wyniki z inwestycji. Świadomość taka, ma zapewnić nam również pewien komfort w działaniu podczas aktywności inwestycyjnej.

To o czym pisałem do tej pory to pewne ustalenie bieżącego stanu, taki audyt osobisty, na podstawie którego można wyznaczyć kolejne kroki w byciu dobrym inwestorem. Taka praca nad własną psychiką może potrwać wiele miesięcy, zanim będziemy w stanie w pełni uświadomić sobie nasze możliwości ale i ułomności a także mechanizmy wewnętrzne i zewnętrzne nami kierujące. Można próbować tego dokonać samodzielnie przy pomocy rozlicznej literatury na ten temat ale w mojej opinii konsultacje z psychologiem przyspieszą ten proces i uczynią go bardziej efektywnym. Wielu osobom bardzo trudno będzie samemu spojrzeć na swoje cechy w sposób obiektywny a jeszcze trudniej rozwikłać skomplikowane mechanizmy psychologiczne leżące u podstaw naszego zachowania, tym bardziej, że bardzo często jest ono uwarunkowane zarówno wpływami wewnętrznymi jak i zewnętrznymi.

W kolejnych wpisach na tym blogu będę się starał w sposób bardzo przystępny ukazać te wszystkie uwarunkowania i zależności w jakich znajduje się człowiek inwestujący własne środki finansowe.

W dalszej części dzisiejszego wpisu chciałbym odnieść się do zapytania, jakie ostatnio pojawiło się na blogu. Jedna z moich czytelniczek zauważyła, że to co do tej pory opisuję, to tylko częściowe ujęcie problemu, gdyż pozostaje jeszcze kwestia inwestowania w zgodnie z własnymi przekonaniami.

Muszę tutaj podkreślić, że poprzednie wpisy były niejako przedstawieniem problemu i próbą wprowadzenia do tematyki. Psychologia inwestowania to bardzo szeroki obszar nauki w skład którego oprócz samej psychologii, wchodzi cała wiedza ekonomiczna. Mam zamiar poruszyć większość zagadnień leżących właściwe na pograniczu tych dwóch dziedzin wiedzy. Bardzo chętnie będę się również odnosił do bieżących zapytań na blogu. Tematów do poruszenia jest w mojej ocenie na wiele lat pisania –  tyle też zajęło mi pewne poznanie tematyki, nie wspominając o doświadczeniu, które jest w tej materii równie istotne.

Wracając jednak do wspomnianego zapytania na blogu i kwestii zgodności inwestycji z przekonaniami, to w mojej ocenie jest to problem równie ważny jak opisywana do tej pory zgodność inwestowania z wewnętrznymi możliwościami i predyspozycjami. Ogólnie inwestowanie nie powinno wywoływać żadnych konfliktów wewnętrznych, gdyż w ich rozwiązywaniu angażujemy własne zasoby i przez to pewna analiza sytuacji, którą dokonujemy właściwe każdego dnia, może zostać zaburzona, a to już krok od podjęcia błędnej decyzji. Zatem inwestując powinniśmy działać w środowisku ograniczonych niepotrzebnych napięć. Jednym z takich napięć może być konflikt pomiędzy naszymi przekonaniami, wartościami a przedmiotem inwestycji. Tak jak czytelniczka napisała, trudno będzie bez dyskomfortu psychicznego, wegetariance inwestować w przemysł mięsny czy ekolożce w firmę, znacząco wpływającą negatywnie na środowisko.

Dla wielu inwestorów z pewnością nie będzie to istotne, bo przecież w inwestycji liczy się głównie zysk,  wielu pewnie nawet do końca nie wie w jakiego typu aktywa inwestowane są ich środki, ale dla wielu jak widać z przytoczonego zapytania będzie to ważna kwestia. Odpowiadając czytelnicze na zapytanie, to w mojej opinii jest to bardzo indywidulana kwestia.  Natomiast z pewnością inwestowanie nie powinno generować konfliktów wewnętrznych. Czyli wracając do wcześniejszych rozważań inwestowanie powinno być świadome. Ta świadomość powinna dotyczyć świadomości inwestora jako człowieka z całością jego wad i zalet ale także ta świadomość powinna dotyczyć dokonywanych wyborów pod względem przekonań i wartości.

Czy zatem sytuacja, w której jest możliwość uzyskania dużego zysku, ale poprzez działanie wbrew sobie czy wbrew własnym przekonaniom jest z góry zła? No właśnie, o tym jest ten blog… to bardzo indywidulana sprawa. Uważam, że każdy z nas w takiej sytuacji zapłaci pewne koszty takiego konfliktu – jedni mniejsze, drudzy większe. Z mojego doświadczenia wynika, że konflikt z własnymi predyspozycjami (możliwościami) generuje większe szkody na wyniku z inwestycji, niż konflikt z własnymi przekonaniami. Niemniej jednak, to bardzo osobnicza zależność. Dla jednej osoby to „wyrzeczenie” będzie mniej istotne, i nie będzie pociągało za sobą większych konsekwencji, choć jestem przekonany, że z pewnością będzie zauważalne. Dla kogoś innego, ten konflikt będzie na tyle duży, że będzie przeszkadzał w świadomym podejmowaniu decyzji inwestycyjnych i będzie przez to negatywnie wpływał na ich wynik. Znajdą się też osoby, które pomimo osiągniętego zysku, nie będą odczuwały z tego powodu satysfakcji, a więc to o czym pisałem w artykule „Poznaj siebie”, nie będzie spełnione, aby nazwać takiego inwestora skutecznym. To jest miejsce to pracy dla psychologa i jego klienta – inwestora, zgodnie z maksymą „Najistotniejszym czynnikiem w skutecznym tradingu pozostaje sam trader” Mike Elvin, „Financial Risk Taking”.

PM

Did you find apk for android? You can find new Free Android Games and apps.

O autorze

PM

2 komentarze

Napisz komentarz

Dodaj komentarz

Wszelkie prawa zastrzeżone © 2018 przez PsychologiaInwestowania.pl Realizacja ContentNinja.pl